|
Stowarzyszenie Pro Motor uważa, że zaproponowane rozwiązanie zniesienia haraczu jest sprawiedliwsze społecznie niż obecnie obowiązujący haracz Religi. Niezbędne dla prawidłowego jego funkcjonowania jest jednak wprowadzenie wystandaryzowanych wycen kosztów poszczególnych świadczeń medycznych Przedstawiciele Stowarzyszenia Pro Motor na wczorajszej konferencji przedstawili swoją opinię na temat zaproponowanego przez Ministerstwo Zdrowia projektu ustawy zmieniającej zasady rozliczania kosztów leczenia ofiar wypadków drogowych. Jak zgodnie stwierdzili, zaproponowane rozwiązanie jest niewątpliwie bliższe zasadom sprawiedliwości społecznej. Wynika to z tego, że rozkłada ono obowiązek refinansowania, poniesionych przez zakłady opieki zdrowotnej wydatki, na większą liczbę podmiotów, w szczególności na cywilnie odpowiedzialnych sprawców szkód, tzw. osobowych oraz ubezpieczycieli. (…) Franz Fuchs, prezes Stowarzyszenia Pro Motor zaznacza, że obowiązujący obecnie system jest niesprawiedliwy. Jak stwierdził, tylko 5% kierowców de facto powoduje przecież wypadki. A co roku ok. 100 tys. zgłaszanych szkód dotyczy rowerzystów czy pieszych. "Należy zatem zadać pytanie polityczne, dlaczego niektóre grupy nie płacą dodatkowej składki" - zastanawiał się Franz Fuchs. (…) Przedstawiciele Stowarzyszenia Pro Motor nie ukrywają jednak, że zaproponowane rozwiązanie zawiera szereg nieścisłości. Jeżeli ustawa miałaby być pozostawiona w obecnym kształcie, system finansowania leczenia ofiar wypadków na pewno nie będzie funkcjonował prawidłowo. Piotr Kaczanowski zwrócił uwagę, że pierwszym problemem w zaproponowanej ustawie jest to, że zgodnie z jej zapisami, powstanie szkody nie będzie równoznaczne z prawem do otrzymania odszkodowania. Dlatego konieczne będzie ustalenie odpowiedzialności cywilnej sprawcy co do zasady i zakresu. Będzie zatem funkcjonować odpowiedzialność na zasadach ogólnych (winy) i na zasadzie ryzyka. (…) Piotr Kaczanowski zauważył ponadto, że NFZ nie jest przygotowany do uczestniczenia w masowym dochodzeniu roszczeń. A takowe będą miały miejsce. Częste mogą być bowiem przypadki, kiedy NFZ będzie występował do ubezpieczyciela o odszkodowanie, zanim wpłyną do ubezpieczyciela roszczenia poszkodowanego z tytułu szkody na osobie. (…) Pro Motor wskazuje ponadto na skutki finansowe, jakie może nieść za sobą wprowadzenie nowych regulacji. "Zasadniczo są one trudne do przewidzenia" - zaznaczył Piotr Kaczanowski. Ale pewne jest, że zwiększy się liczba spraw w obsłudze likwidacyjnej zakładów ubezpieczeń, co będzie generowało dodatkowe koszty. Prowadzone spory sądowe wpłyną z kolei na podwyższenie kosztów obsługi prawnej, tak po stronie podmiotów świadczących usługi medyczne, jak i ubezpieczycieli. Pozostaje jeszcze kwestia pominiętego w projekcie ustawy UFG. Piotr Kaczanowski wytłumaczył, że w chwili spowodowania szkody przez osobę nieobjętą obowiązkowym ubezpieczeniem OC, NFZ będzie miał do czynienia z niewypłacalnymi dłużnikami. A przecież wiadomo, że nie posiada on odpowiednich narzędzi, które pozwoliłyby ocenić kondycję dłużnika przez skierowaniem roszczenia na drogę sądową. (…)
|