Ustawodawca kreując zasady odpowiedzialności gwarancyjnej ubezpieczycieli uznał, iż orzecznictwo SN nie stanowi wystarczającej gwarancji ochrony interesów osób poszkodowanych i uprawnionych z tytułu szkód wyrządzonych ruchem przedsiębiorstwa i mechanicznego środka komunikacji. Wracając do problemu zaprezentowanego w poprzednim artykule (zobacz: Anonimowa osoba trzecia), ciekawie rysuje się on na tle przepisów normujących ogólne warunki obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych i funkcjonowanie Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego. Odpowiedzialność gwarancyjna Jak już wspominałam w artykule poświęconym omówieniu problemu pojęcia "posiadacz", zakład ubezpieczeń ponosi odpowiedzialność gwarancyjną i zobowiązany jest do wypłaty odszkodowania z tytułu umowy ubezpieczenia, zawartej przez właściciela pojazdu (posiadacza samoistnego) również w sytuacji, w której szkodę wyrządził ruchem pojazdu złodziej, w tym złodziej niezidentyfikowany. Doskonałym przykładem dla zobrazowania tej sytuacji pozostającej w bezpośrednim styku z problemem wyłącznej winy osoby trzeciej, jest zdarzenie polegające na tym, że pasażerowie autobusu komunikacji miejskiej doznają szkód na osobie na skutek gwałtownego hamowania przez kierującego tym autobusem, będącego reakcją obronną na bezprawny manewr innego pojazdu, którym kierował złodziej. Po zdarzeniu złodziej zbiegł, pozostawiając na miejscu zdarzenia skradziony pojazd, którego właściciel zawarł umowę obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej. Posiadacz autobusu, czyli przedsiębiorstwo komunikacji miejskiej, odpowiada za szkody doznane przez przewożonych odpłatnie pasażerów, na zasadzie ryzyka. Nie może uwolnić się od tej odpowiedzialności wyłączną winą osoby trzeciej, za którą nie ponosi odpowiedzialności, czyli złodzieja, będącego samoistnym posiadaczem skradzionego pojazdu, albowiem posiadacz ten, mimo że jest osobą trzecią względem stosunku zobowiązaniowego przedsiębiorstwo-poszkodowani pasażerowie i ponosi wyłączną winę za powstanie szkód, nie został zidentyfikowany. Jednocześnie, zgodnie z przepisami normującymi ogólne warunki obowiązkowego ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych, ubezpieczeniem posiadacza (w tym przypadku właściciela) skradzionego pojazdu objęta jest odpowiedzialność cywilna każdej osoby, która kieruje pojazdem, także odpowiedzialność posiadacza zależnego oraz złodzieja, również złodzieja niezidentyfikowanego. Niewystarczająca gwarancja Jak zatem widać, ustawodawca kreując zasady odpowiedzialności gwarancyjnej zakładu ubezpieczeń (ubezpieczeniowej) uznał, iż orzecznictwo Sądu Najwyższego w odniesieniu do identyfikacji osoby trzeciej w rozumieniu art. 435 k.c., nie stanowi wystarczającej gwarancji ochrony interesów osób poszkodowanych i uprawnionych z tytułu szkód wyrządzonych ruchem przedsiębiorstwa i mechanicznego środka komunikacji. W opisanej sytuacji zobowiązanymi solidarnie do wypłaty odszkodowania będą: ubezpieczyciel właściciela skradzionego pojazdu i ubezpieczyciel przedsiębiorstwa komunikacji miejskiej. Ten ostatni, w przypadku naprawienia szkód, będzie mógł wystąpić z roszczeniem zwrotnym do drugiego zakładu, na podstawie art. 441 § 3 k.c., o ile wykaże winę sprawcy - złodzieja, będącego posiadaczem samoistnym skradzionego pojazdu. Jeżeli roszczenia zostaną skierowane do zakładu ubezpieczeń, ubezpieczającego odpowiedzialność cywilną właściciela skradzionego pojazdu, to tenże ubezpieczyciel będzie zobowiązany do wypłaty odszkodowań, jednakże pozostanie on w opisanej sytuacji bez możliwości skierowania roszczenia zwrotnego (w całości lub w części), z uwagi na brak winy po stronie drugiego uczestnika zdarzenia. Nie uwolniło posiadacza pojazdu mechanicznego, odpowiedzialnego na zasadzie ryzyka, od obowiązku naprawienia szkody, pojawienie się w 1991 r. UFG, na którą to instytucję ubezpieczeniową nałożono ustawowy obowiązek wypłacania odszkodowań i świadczeń osobom poszkodowanym i uprawnionym w następstwie szkód osobowych wyrządzonych przez niezidentyfikowanych sprawców ruchem pojazdów mechanicznych. W tym miejscu, dla zobrazowania problemu, zmodyfikuję wcześniej opisaną sytuację, pozwalając złodziejowi oddalić się z miejsca zdarzenia skradzionym pojazdem. Zarówno złodziej, jak i pojazd nie zostali zidentyfikowani. W tej sytuacji Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny nie będzie zobowiązany do wypłacenia odszkodowań poszkodowanym pasażerom autobusu, bowiem ustawodawca uzależnił ten obowiązek od braku możliwości zaspokojenia roszczeń poszkodowanych na podstawie gwarancji wynikających z umowy ubezpieczenia. Nie ulega wątpliwości, że istnieje w opisanej sytuacji odpowiedzialność na zasadzie ryzyka po stronie przedsiębiorstwa komunikacji miejskiej (brak możliwości egzoneracji wobec faktu, iż osoba trzecia, której działanie było przyczyną powstania szkód nie została zidentyfikowana - odejście od koncepcji winy anonimowej). Następstwem odpowiedzialności cywilnej ubezpieczonego przedsiębiorstwa jest odpowiedzialność gwarancyjna ubezpieczyciela. Dominika Kaczanowska
|