O ile nieodpłatność jest warunkiem sine qua non przewozu z grzeczności, to sama nieodpłatność nie przesądza o tym, że przewóz może być uznany jako grzecznościowy. Tak, jak zapowiedziałam w zeszłym tygodniu, w dzisiejszym artykule spróbuję wyjaśnić różnicę pomiędzy przewozem z grzeczności a przewozem, który w rozumieniu kodeksu cywilnego nie może być uznany za wykonywany z grzeczności. Jest to o tyle istotne, że kwestia ta decyduje o zasadzie, na jakiej oparta jest odpowiedzialność cywilna posiadacza mechanicznego środka komunikacji poruszanego za pomocą sił przyrody, w stosunku do tego pasażera.
Przewóz z grzeczności Nie wdając się w szczegółowe rozważania i kazuistyczne omawianie przypadków, będących przedmiotem zainteresowania doktryny i orzecznictwa, wskazać należy, w pewnym uproszczeniu, na trzy przesłanki pozwalające zakwalifikować przewóz jako wykonany z grzeczności: + musi być nieodpłatny, + dobrowolny po stronie przewożącego, + bez umowy.
O ile nieodpłatność jest warunkiem sine qua non przewozu z grzeczności, to sama nieodpłatność nie przesądza o tym, że przewóz może być uznany jako grzecznościowy. Poza dobrowolnością przewozu, strony nie mogą być związane jakąkolwiek umową, w związku z którą przewóz jest wykonywany. Nie chodzi tu tylko o umowę przewozu, lecz o każdą, czyniącą przewóz interesownym, np. wspólny wyjazd w celu wykonania dzieła, zlecenia itp. Oczekiwanie przez przewożącego jakiejkolwiek formy rewanżu czyni również z pasażera osobę nie przewożoną z grzeczności. Jeżeli przewóz wynika z jakichkolwiek zobowiązań lub powiązań pomiędzy przewożącym i przewożonym (np. więzy rodzinne, zależność służbowa, obowiązek alimentacji lub prowadzenie wspólnego gospodarstwa domowego), nie stanowi on również przewozu z grzeczności.
Kazuistyka, wynikająca z ilości i różnorodności stanów faktycznych, będących przedmiotem rozstrzygnięć sądowych, prowadzi do wniosku, że zdecydowanie bardziej skuteczną staje się próba określenia nielicznych przypadków przewozu z grzeczności. Najbardziej typowym przykładem jest całkowicie grzecznościowe zabranie do pojazdu przypadkowej osoby na trasie jazdy.
Odpowiedzialność na zasadzie winy Biorąc pod uwagę brzmienie art. 436 § 2 zd. 2 k.c., posiadacz mechanicznego środka komunikacji poruszanego za pomocą sił przyrody jest odpowiedzialny na zasadzie winy za szkody wyrządzone pasażerom, których przewozi z grzeczności. Ustawodawca uznał, że osoba świadcząca przewóz grzecznościowy nie może podlegać surowszej zasadzie odpowiedzialności. Jedynie pasażerowie, którzy nie są przewożeni przez posiadacza mechanicznego środka komunikacji z grzeczności, korzystają z rozbudowanej cywilnej ochrony prawnej, będącej następstwem odpowiedzialności posiadacza na zasadzie ryzyka.
Jeżeli chodzi o szkody na osobach i w mieniu pasażerów drugiego środka komunikacji biorącego udział w zderzeniu, to w odniesieniu do nich posiadacz pojazdu, którym nie byli oni przewożeni, odpowiada zawsze na zasadzie ryzyka, niezależnie od tego, czy byli przewożeni z grzeczności, czy też nie. Pojawią się zatem takie sytuacje, w których, wobec pasażerów nie przewożonych z grzeczności, posiadacze dwóch pojazdów uczestniczących w zderzeniu ponosić będą odpowiedzialność solidarną i będzie to odpowiedzialność na zasadzie ryzyka. Dominika Kaczanowska |