Akty prawne dla komunikacji Prawo na co dzień
Krótkotrwałe użycie

Czy sprawca "krótkotrwałego użycia" pojazdu jest względem posiadacza samoistnego pojazdu, odpowiedzialnego za szkodę na zasadzie ryzyka, osobą trzecią w rozumieniu art. 436 k.c. w zw. z art. 435 § 1 k.c.?
 
W dzisiejszym artykule, tak jak poprzednio zapowiedziałam, powrócę do problemu kierującego, który dokonał zaboru pojazdu, ale nie w celu przywłaszczenia, lecz krótkotrwałego użycia. Z taką sytuacją będziemy mieli do czynienia, gdy ustalimy, iż zamiarem osoby dokonującej zaboru samochodu nie było jego przywłaszczenie, a więc władanie nim w taki sposób, w jaki wykonuje je posiadacz samoistny, lecz krótkotrwałe użycie, penalizowane jako odrębny występek w kodeksie karnym (art. 289 § 1 k.k.). Sprawca krótkotrwałego użycia pojazdu, skazany za to właśnie przestępstwo, będzie wówczas osobą kierującą pojazdem, a jednocześnie osobą, za którą posiadacz samochodu, pozbawiony przejściowo władztwa nad pojazdem, nie powinien ponosić odpowiedzialności.

Na pewno osoba trzecia?
Czy w tej sytuacji sprawca występku jest osobą trzecią wobec, odpowiedzialnego na zasadzie ryzyka, posiadacza pojazdu? W dostępnej literaturze i orzecznictwie sądów powszechnych nie znalazłam odpowiedzi na to pytanie, które w ujęciu nieco szerszym winno mieć treść - czy osoba kierująca pojazdem, która przejściowo pozbawiła właściciela władztwa nad tym pojazdem, nie działając w zamiarze jego przywłaszczenia i ponosząca wyłączną winę za spowodowanie szkody ruchem tego pojazdu, jest osobą trzecią względem posiadacza samoistnego pojazdu, odpowiedzialnego za szkodę na zasadzie ryzyka? W konsekwencji rodzi się pytanie, czy fakt ten może stanowić podstawę egzoneracji posiadacza pojazdu?

Czy może istnieć stan trzeci, pośredni, znajdujący się pomiędzy sytuacją osoby, która wchodząc w posiadanie pojazdu uwalnia właściciela pojazdu od odpowiedzialności, a sytuacją osoby kierującej pojazdem, za którą odpowiedzialność ponosi właściciel (posiadacz) pojazdu?

Nie ma stanu pośredniego
Sądzę, że odpowiedź na te pytania winna brzmieć - NIE. Prawo cywilne operuje pojęciami posiadacza samoistnego, posiadacza zależnego i dzierżyciela. Sprawcę zaboru pojazdu w celu jego krótkotrwałego użycia należy, w określonych okolicznościach konkretnego zdarzenia, zaliczyć do jednej z wymienionych kategorii ze świadomością, że powoduje to istotne implikacje dla odpowiedzialności właściciela pojazdu, który w każdej z tych sytuacji został pozbawiony władztwa nad pojazdem i wpływu na jego ruch (furtum usus). Sprawca przedmiotowego występku nie jest niewątpliwie posiadaczem zależnym, o którym mówi art. 436 § 1 k.c., ponoszącym odpowiedzialność w następstwie oddania mu pojazdu w posiadanie zależne przez posiadacza samoistnego (właściciela).

Może być zatem uznany za posiadacza samoistnego lub dzierżyciela. W przeważającej liczbie przypadków, uwzględniając brak jednoznacznego i obiektywnego materiału dowodowego w zakresie zamiaru i woli sprawcy przestępstwa oraz posiłkując się domniemaniem unormowanym w art. 339 k.c., przyjąć należy, że osoba władająca pojazdem jest jego posiadaczem samoistnym, odpowiedzialnym za szkody wyrządzone ruchem zabranego pojazdu. Nieliczne zdarzenia pozwolą zapewne na poczynienie ustaleń wskazujących jednoznacznie na brak, po stronie osoby dokonującej zaboru pojazdu, zamiaru i woli posiadania tego pojazdu. Sprawca tego występku mógłby wówczas być uznany za dzierżyciela.

Dalsze wątpliwości
Niestety, również przy drugim rozstrzygnięciu pozostaje problem, czy sprawca byłby uznany za osobę, za którą posiadacz pojazdu ponosi odpowiedzialność, czy też nie. Uważam, że w sytuacji, w której do zaboru pojazdu doszło na skutek rażącego niedbalstwa właściciela, sprawca występku mógłby za taką osobę być uznany. W innych sytuacjach należałoby, moim zdaniem, uznać go za osobę trzecią w rozumieniu art. 435 § 1 k.c.. Sądzić należy, że ustawodawca dostrzegał te wątpliwości interpretacyjne, czego efektem było wprowadzenie w przepisach normujących ogólne warunki obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych, odpowiedzialności gwarancyjnej zakładu ubezpieczeń za szkody wyrządzone zarówno ruchem pojazdu zabranego w celu przywłaszczenia, jak i w celu krótkotrwałego użycia. Szkody te są objęte ubezpieczeniem w ramach umowy ubezpieczenia zawartej przez prawnego posiadacza pojazdu (właściciela lub posiadacza zależnego). Zakładając zatem, że wszyscy posiadacze pojazdów spełniają obowiązek zawarcia umowy ubezpieczenia stwierdzić należy, że sąd rozpatrujący roszczenia poszkodowanego, skierowane przeciwko zakładowi ubezpieczeń ubezpieczającemu odpowiedzialność cywilną posiadacza pojazdu, wolny jest od konieczności ustalania, czy osoba, która pozbawiła posiadacza władztwa nad pojazdem i wyrządziła szkodę ruchem kierowanego przez siebie pojazdu, działała w zamiarze przywłaszczenia, czy w zamiarze krótkotrwałego użycia pojazdu.

W tym miejscu wypada przytoczyć Uchwałę Sądu Najwyższego - Izby Cywilnej z dnia 26 listopada 1969 r. III CZP 79/69, zgodnie z którą nieznany sprawca zaboru cudzego samochodu nie jest osobą trzecią w rozumieniu art. 435 § 1 k.c. (w związku z art. 436 k.c.), lecz posiadaczem tego samochodu.

Niefortunne orzeczenie
Reasumując powyższe rozważania dotyczące zaboru pojazdu i możliwości uznania sprawcy zaboru za osobę trzecią, trzeba stwierdzić, że cytowane orzeczenie Sądu Najwyższego - Izby Cywilnej niezbyt fortunnie sugeruje, że posiadaczem pojazdu staje się wyłącznie niezidentyfikowany sprawca występku, a zatem sprawca zidentyfikowany jest osobą trzecią w rozumieniu art. 435 § 1 k.c. Nie ulega jednakże wątpliwości, że okoliczność, czy sprawca zaboru pojazdu został wykryty, czy też pozostał niezidentyfikowany, pozostaje bez znaczenia dla przypisania mu posiadania pojazdu lub uznania go wyłącznie za osobę kierującą tym pojazdem. Istotą rozstrzygnięcia winien być zamiar (wola) sprawcy zaboru, nakierowany bądź to na władanie samochodem jak właściciel, bądź też na ograniczone, czasowe użycie go jako środek komunikacji. Granica pomiędzy tymi zamiarami nie jest ostra i zawsze pojawiać się będą problemy interpretacyjne, wynikające choćby z, podlegającego ocenie, oświadczenia sprawcy zaboru i ustaleń dotyczących czasu, sposobu i innych okoliczności związanych z władaniem zabranym pojazdem.

Powered by itis